Content

2 komentarze

M4: Pierwszy postęp - łazienka

Kwestia kafelków do łazienki siedziała nam gdzieś z tyłu głowy przez niemal miesiąc zanim ostatecznie się na coś zdecydowaliśmy. Kiedy znaleźliśmy podłogę, która nam obojgu pasowała (hurra!), właściwie nie szukałam już niczego nowego. No chyba, że drobnych płytek do biało-szarej szachownicy. Gdzieś w połowie drogi pojawił się pomysł na wyłożenie części ścian szarymi "cegiełkami", a cała reszta miała pozostać biała, wyłożona albo błyszczącymi płytkami 30x60 Paradyż Modul Bellicita, albo matowymi Paradyż Modul Purio o tym samym formacie.

W końcu zamówiliśmy płytki na podłogę (i część przedpokoju przy drzwiach wejściowych), zakładając, że pewnie połowa rodziny stwierdzi, że są złe i brzydkie :) 
W sobotę, tuż przed wyjściem do sklepu, gdzie mieliśmy porównać płytki ścienne z jedną wyjętą z pudełka podłogową, mąż zaproponował jednak zmianę formatu kafelków na ścianę na 20x20, tak aby odpowiadały płytkom podłogowym. Ja byłam nieprzekonana, ten rozmiar kojarzy mi się bardzo z szatniami basenowymi i toaletami w biurowcach.Wpadliśmy do sklepu na 7 minut przed zamknięciem z myślą, że tylko spojrzymy, który odcień cegiełek lepiej zgrywa się z podłogą. Mieliśmy złożyć zamówienie na spokojnie następnego dnia. Ale jakoś tak wyszło, że zamówiliśmy od razu ;)

Podłoga
Źródło: alekafelki.pl
Około 20 wzorów płytek 20x20, pakowanych dość losowo. Szarości są ciepłe, a wzory nieco rozmyte. Zdecydowaliśmy się kupić je drożej na miejscu, w sklepie stacjonarnym, zamiast zamawiać przez Internet i płacić sporo za przesyłkę. 

Ściany
Źródło: Paradyż



Jak widać moje skojarzenia są słuszne - nawet producent specjalnie poleca je na basen ("Przeznaczenie: Kuchnia, Łazienka, Basen"), albo do szatni.

Tzw. komin czyli dwie krótkie ścianki przy pionie

Źródło: Paradyż
Paradyż Tamoe grafit 
Płytki z tej serii występują w 2 wersjach: gładkiej i z pofalowaną powierzchnią (zwaną przez nas czasem kajmakową) oraz w 3 rozmiarach: 10x10, 20x10 i 30x10. Zdecydowaliśmy się na grafitowe 20x10, ale kupiliśmy też metr 10x10 żeby nie musieć ciąć płytek na załamaniu ściany. Wybór kolorów niestety ograniczony - biel, czerń, 2 odcienie fioletu i 2 odcienie szarości, ale cena przystępna. 

Co więcej? Najprawdopodobniej zamówimy drzwi prysznicowe z Radaway (bo mają parę przemyślanych rozwiązań), WC Meridian Compacto z Roca (bo to najkrótszy model). Ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniej umywalki z szafką. Łazienka jest wąska, dlatego zależy mi na głębokości nie większej niż 42 cm, ale przy wygodniej szerokości - minimum 60 cm. Okazuje się, że to wcale nie takie łatwe! Widziałam w lokalnych sklepach kilka przyzwoitych zestawów, ale albo nie pasował mi do końca wygląd, albo znalazłam słabe opinie w necie. 

Co teraz przed nami?
Wybór podłogi (wczoraj natknęliśmy się na wyjątkowo ładne panele), wybór drzwi (niby wszyscy producenci mają podobne modele, ale nie mamy pojęcia, które są najlepszej jakości), wybór czegoś na ścianę do kuchni (płytki, lacobel, panele laminowane - spójrzcie tutaj). 

Ale na razie idę się ogarnąć do snu ;) 




4 komentarze

Świąteczne dekoracje + wyniki




Kalendarz adwentowy wędruje do Anny K z Inspiracje w moim mieszkaniu

Dla Ani spojrzenie na kalendarz adwentowy nie ma być chwilą słodkiej przyjemności (Kasia), uśmiechu (Olga) czy refleksji (Marysia), ale momentem podjęcia kolejnego małego zadania. W pierwszej chwili pomyślałam „Jak to? Chyba nie o to chodzi?”. Ale potem przyszła myśl, że wykonanie jednej małej czynności z kalendarza, bez narzekania i ze świadomością, że to wszystko robimy po coś i dla kogoś, to prawdziwa wartość :)

Gratuluję Ani i czekam na adres do wysyłki ;)

A na zdjęciu moje pierwsze zakupy z serii świątecznych dekoracji: biała ceramiczna choinka (opcja dla posiadaczy bardzo małych mieszkań;)) domek-świecznik, komplet trzech elfów do powieszenia, szalona broszka-choinka (okazało się, że ma baterię i daje efekty świetlne ;D). I oczywiście kalendarz, który jest już własnością Ani ;)
1 komentarze

Kalendarze adwentowe + KONKURS last minute

Przedstawiam zestawienie najciekawszych kalendarzy adwentowych :) 

Zajrzyjcie koniecznie na moją tablicę Advent calendars na Pinterest - tam znajdziecie jeszcze więcej inspiracji. Przypominam także o konkursie, w którym możecie wygrać kalendarz adwentowy w formie drewnianych spinaczy z numerkami :) 













Źródło: Pinterest

4 komentarze

Adwentowy KONKURS ekspresowy

Do niedawna kalendarz adwentowy kojarzył mi się tylko ze specjalną bombonierką, pełną poukrywanych pod kolejnymi numerkami malutkich wyrobów czekoladopodobnych. I chyba nawet niespecjalnie rozumiałam do czego służy. Myślałam, że kalendarze te są dla dzieci, które w ramach postanowienia adwentowego zdecydowały się nie jeść słodyczy (u mnie w klasie było to co roku najpopularniejsze postanowienie, obok "będę oglądał mniej telewizji" i "będę więcej pomagał rodzicom") - wówczas czekoladka z kalendarza miałaby im osłodzić trud wyrzeczenia :D


Zajrzałam więc do Wikipedii i, no cóż, nie znalazłam tam nic na poparcie mojej teorii niejedzenia w Adwencie słodyczy :) Przy okazji dowiedziałam się też, że Północnej Europie od początku grudnia aż do Wigilii emituje się julkalender w formie programu telewizyjnego.

Wkrótce przedstawię Wam moje ulubione pomysły na kalendarz adwentowy, a na razie odsyłam do nowoczesnych propozycji Marty. Tymczasem możecie wziąć udział w konkursie i zdobyć gotowy kalendarz w formie drewnianych spinaczy ;) Termin jest krótki, ale sami rozumiecie, że przesyłka musi dotrzeć do zwycięzcy w przyszłym tygodniu. 

Oto zasady:
1. Wyraź w komentarzu chęć udziału w konkursie i napisz, jak Ty wykorzystałbyś spinaczowy kalendarz (przypiąć cukierki, czy karteczki z motywacyjnymi cytatami? rozpiąć na sznurku w jednym rzędzie czy ułożyć w kształt gwiazdy?). 
2. Dołącz do czytelników Ola by Design (obserwuj na bloggerze, albo na bloglovin', gdzie się powoooli przenoszę ;)). 
3. Udostępnij na swoim blogu baner konkursowy (poniżej) z linkiem do tego posta. 
4. Jeśli nie masz bloga, możesz zostawić w komentarzu swój adres e-mail. 
5. Zgłoszenia przyjmuję do 21 listopada 2014, do godz. 23:59.  




Powodzenia! 
0 komentarze

Jak blogować? Zoella i Sprinkle of Glitter (2011)

Nie jestem jakimś znawcą blogosfery. Ogólnie od jakiegoś czasu jestem jakby poza światem, nie wiem co się dzieje w polityce, nie wiem co się nosi, ani gdzie należy się pokazywać. 
Ale nie da się nie zauważyć, że blogowanie stało się modne. A wraz z nim pisanie o blogowaniu. Tworzenie całych poradników "Jak założyć bloga?", "Jak zarobić na blogu?", "Jak zwiększyć popularność swojego bloga?". 
Dziś wyszukałam hasło "blogging" na YT i moim oczom ukazał się filmik Zoe i Louise, jakich nie znałam (choć Louise oglądam od jakichś 2 lat, dopiero dzięki niej poznałam Zoe, która bije teraz rekordy popularności). 


Jeśli zapytacie mnie o ulubionego jutubera bez wahania powiem "Louise ze Sprinkle of Glitter". Bo jest przezabawna (to mój ulubiony filmik), bo nie poddała się mimo trudności (Draw my Life), i dzieli się swoim niezwykle zwykłym rodzinnym życiem (przyznajmy, że Baby Glitter jest cute a Matt jest przystojny) i poruszyła ciekawy temat: YouTube Culture (tutaj tłumaczy, czy YT był i czym się stał i jak dziwnie jest wiedzieć, że widzowie stali w kolejce 7 godzin, by móc z nią zamienić parę słów i zrobić selfie). Jestem przekonana, że jeśli jeszcze nie jesteście Sprinklerinos, to wkrótce dołączycie do tej społeczności :D 

Nie ma to jak odejść od tematu :) Oddaję więc już głos Louise i Zoe z przeszłości... 


i wracam pod kołdrę popijać miks soku malinowego i soku z czarnej porzeczki przykryta kołdrą w słonie i licząc na to, że przeziębienie wkrótce minie :)
Pozdrawiam, 
O. 
6 komentarze

Które płytki do łazienki?

Spędziliśmy ostatni weekend pod hasłem "Wybór płytek do łazienki". Z miejsca odrzuciliśmy beżowo-brązową kolorystykę. Poza tym nie mieliśmy większych oczekiwań. Najpierw zajrzeliśmy do świetnie wyposażonego w Tubądziny i Paradyże lokalnego sklepu. Potem przeglądaliśmy jeszcze strony (a ja także cały stos M jak mieszkanie szukając inspiracji :)) i udało nam się wybrać parę kolekcji, które oboje akceptujemy. 
Nasza łazienka ma ok. 5 mkw. a do tego jest długa i wąska, dlatego nie chcę szaleć z kolorami, żeby jej jeszcze bardziej nie przytłoczyć. Poza tym, prędzej czy później (mamy nadzieję) wyprowadzimy się, więc łazienka powinna dać się łatwo dostosować do stylu potencjalnych przyszłych najemców. 

Przedstawiam te kolekcje, które na razie wygrywają w naszym rankingu.

Mojemu mężowi spodobała się w Bartico kolekcja Vodevil (Vives). Mnie w pierwszej chwili zresztą też, ale w końcu doszłam do wniosku, że te wzory wywołują u mnie niepokój, a przecież nie tego chcę od swojej łazienki ;)

Moim typem, jeszcze zanim porządnie zabraliśmy się za płytkowe negocjacje była kolekcja Modul/Purio z Paradyża. Szczególnie podoba mi się czarna płytka z wklęsłymi kółkami :) Jest to kolekcja matowa. 
2 komentarze

O czym najczęściej zapominamy urządzając mieszkanie?

Urządzanie nowego domu czy mieszkania to nerwowy, ale i radosny czas. Uważnie wybieramy odcień podłogi, mierzymy dokładnie każdy kąt, aby zmieścić w kuchni wszystkie wymarzone bajery, godzinami przeglądamy katalogi. Już wyobrażamy sobie spotkania z przyjaciółmi przy wielkim stole, leniwe oglądanie seriali na nowej kanapie i czytanie przed snem w świeżo urządzonej sypialni.

Źródło
Ale warto odsunąć na jakiś czas materiały, faktury i wzory i zadbać o to, aby blasku wnętrza, w którego urządzanie włożyliśmy mnóstwo pracy i serca, nie przyćmił widok niegrzeszących urodą przedmiotów – deski do prasowania (ręka do góry, u kogo deska stoi za szafą), wiadra (gdzieś między prysznicem a pralką) czy drabiny (za zasłoną w salonie). Wydaje się, że wszyscy wiemy, że gdzieś trzeba zmieścić sezonowe ubrania, zapasy jedzenia i kosmetyki. Ale nieraz coś nam umyka i zupełnie burzy porządek w pomieszczeniu.

Dlatego postanowiłam zebrać w jednym miejscu listę rzeczy, które psuły mi widok w domu rodzinnym, poprzednim i obecnym mieszkaniu, a którym nie chcę pozwolić zapanować nad kolejnym ;) Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Jeśli coś sobie przypomnę, będę edytować post :)

3 komentarze

Pin na dziś (18) - stolisko kawowe

Wielka kanapa mogąca przyjąć wielu gości potrzebuje towarzystwa równie pojemnego stolika kawowego. Spójrzcie na ten poniżej:
Pinterest
1 komentarze

Łazienkowe inspiracje

Bacznie przyglądam się wszystkim łazienkom typu "tramwaj zakończony oknem" bo taki kształt ma łazienka, którą wkrótce będę urządzać. Nasze okno niestety jest superwąskie więc światła daje niewiele, ale i tak okno w łazience jest w polskich mieszkaniach taką rzadkością, że nie ma powodu do narzekania ;) 
Przedstawiam łazienkę, która ostatnio wpadła mi w oko.