wtorek, 29 lipca 2014

Spot - nowa kolekcja mebli VOX

Niecały miesiąc temu Meble VOX przedstawiły nową kolekcję mebli przeznaczoną dla najmłodszych. Meble Spot by VOX zostały zaprojektowane przez Wiktorię Lenart.

Celem autorki było stworzenie przestrzeni, którą użytkownik będzie mógł czynnie kreować a inspiracją - plac zabaw.
Powtarzającym się motywem jest litera A stanowiąca element konstrukcyjny m. in. biurka, komód, a także najeżdżającego na łóżko stelaża namiotu :)

W kolekcji dominują lekkie meble na nóżkach, ale nie zabrakło także prawdziwego kombajnu - łóżka piętrowego połączonego z regałem i prawdziwą garderobą, która ma nawet oświetlenie :) 
Poniżej filmik pokazujący pełnię możliwości tej kolekcji: 



Mnie najbardziej przypadło do gustu podwójne biurko. Chętnie kupiłabym takie dla siebie - okazuje się, że można regulować wysokość blatu więc prawdopodobnie nadaje się również dla osób dorosłych. Chociaż akurat do mojego wzrostu bardziej nadawałaby się wysokość odpowiednia dla 12-latków :) 

Do biurka można dodać szuflady, pośrodku trzymać kable i przybory biurowe a do tego, mimo wspólnego biurka, nikt nikomu nie patrzy przez ramię, czego nie znoszę. 
Aby dowiedzieć się więcej, posłuchajcie jak o meblach opowiada ich projektantka: 




Źródło zdjęć: www.meble.vox.pl

piątek, 25 lipca 2014

Światło na poziomie!

Dwa posty jednego dnia - czy to nie przesada?
Normalnie może i tak, ale tak dawno nic się tu nie działo, że chyba jest to wybaczalne :)
Zresztą jutro pewnie nie znajdę dość czasu na spacer po Landskronie:)

Zajrzyjmy do tego domku! 


Wydawałoby się, że taka prosta bryła stoi wśród podobnych sobie budynków, albo otoczona jest hektarem idealnego trawnika. Nic bardziej mylnego!


Dom został wpasowany między niskie domki (spójrzcie jak zadbane - ten ciemny jest naprawdę piękny). 
Aha, nie da się nie wspomnieć, że drzwi są całkowicie przezroczyste - brawura czy wyraz całkowitego otwarcia na miasto i jego mieszkańców? 
Wejdźmy do środka!
Czyli do kuchni z dużą wyspą...


...i do przestronnej jadalni.


Zajrzyjmy też do przydomowego biura, w którym pracują właściciele. 


Zróbmy sobie przerwę w salonie na pierwszym piętrze. Zachwyćmy się światłem, które swobodnie przepływa przez wszystkie pomieszczenia.




Albo skorzystajmy ze słonecznej pogody i przechodząc przez sypialnię...


...wyjdźmy na otwarty od góry, ale zabudowany ścianami taras :) 


Chyba zostaniemy tu dłużej oglądając zza krat architekturę miasta.

Zdjęcia pochodzą ze strony www.dwell.com

Biuro przydomowe

Poniżej kadr z domu, który zachwycił mnie już kilka lat temu. Pokażę go zresztą w kolejnym poście, bo jest co pokazywać :)
Ale do rzeczy...
O wadach i zaletach pracy w domu m. in. innymi Alina z Design Your Life, a ostatnio Life-manager-ka rozpoczęła serię Poniedziałki freelancera. Jedną z głównych wad tego rodzaju pracy, jest duże ryzyko rozpraszania się, np. zasiedzenia się nad gazetą podczas czekania aż zagotuje się woda na herbatę ;)

Biuro przydomowe może nie rozwiąże wszystkich problemów, ale na pewno pomoże się choć trochę zdyscyplinować.
Oto dwa świetne przykłady.
Dom w Szwecji, do którego wrócimy niebawem:
Źródło
Studio malarskie w Williamsburg:
Źródło

Ciekawe, czy któraś z polskich blogerek ma takie miejsce pracy :) 

czwartek, 17 lipca 2014

DIY fotobudka na wesele

Fotobudka na wesele to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Moim zdaniem to zdecydowanie za dużo. 
Dawno temu wpadłam na pomysł (albo ukradłam ten pomysł z Pinteresta) zrobienia swojej własnej fotobudki. Tutaj można przeczytać instrukcję. Streścić ją można następująco: tło do zdjęć, aparat, osoba do obsługi aparatu, gadżety (przykładowe tutaj). 

Mnie najbardziej spodobała się idea fotobudki bez budki bo na świeżym powietrzu. I z wykorzystaniem dużych, drewnianych ram od obrazów. 

Źródło
Czasu mam niewiele więc już powinnam zacząć poszukiwania starych ram. Potem potraktuję je farbą w sprayu. 
Źródło
Wydaje mi się, że w wersji z ramami wszelkie inne gadżety typu okulary, muchy, kapelusze trzeba sobie odpuścić. I postawić na prostą elegancję :)

Źródło

piątek, 11 lipca 2014

Dekoratornia sprzedaje biuro!

Mam duże zaległości w oglądaniu Dekoratorni. Tak jak seriale, wolę oglądać ten program dużymi partiami przez kilka tygodni. 
Jeszcze nie zdążyłam zobaczyć najnowszego biura (pamiętam 3, ale mogło być ich więcej) a tu szykuje się kolejna przeprowadzka. 
Ekipa Dekoratorni poinformowała o tym na swoim fanpage'u

Tak właśnie chciałabym pracować. Kupić mieszkanie (ale za co? Pół miliona piechotą nie chodzi...), cieszyć się urządzaniem, a potem sprzedawać ludziom, którzy chcą pięknie mieszkać, ale nie mają czasu/siły na wybieranie kolorów, dywanów, krzeseł :) W ten sposób mogłabym wykorzystać wszystkie swoje pomysły :) Co myślicie o takim biznesie? 

Oto biuro na sprzedaż: 
Źródło

Poprzednie siedziby też są gdzieś do obejrzenia - chętni na pewno się dokopią :)
Miłego weekendu :) 

czwartek, 3 lipca 2014

Baby's breath czyli gipsówka

Dziś inspiracje ślubnokwiatowe :)

Gdy zaczęłam tworzyć ślubną tablicę, (a raczej kilka tablic: ,  i ) kwiaty i fryzury zapełniały ją najwolniej. To są sprawy, na których znam się najmniej więc zwlekałam z określeniem tego, co mi się podoba. Najpierw chciałam się oswoić z tym co "normalne" i popularne. 
W poniższym zdjęciu zakochałam się natychmiast i nieodwołalnie. Prosta, gruba, niemal codzienna sukienka, skromny bukiet, siatkowe rękawiczki, złote medaliony. Rękawiczki (o ile nie są błyszczące, satynowe i do łokcia) mogą dodać pannie młodej tyle szyku, kobiecości! A całej uroczystości retroklimatu. 

Pinterest
Moja sukienka będzie zupełnie inna - klasyczna, z tiulem i koronką. Taki bukiet z gipsówki mógłby się nie wybić na pierwsze miejsce. Ale mimo to nie chcę rezygnować z dziewczęcego,skromnego wdzięku jakiego dodaje gipsówka. Jeśli więc nie bukiet, to może baby's breath we włosach...
Pinterest
...albo na stole?
Pinterest