Content

1 komentarze

Kalendarze adwentowe + KONKURS last minute

Przedstawiam zestawienie najciekawszych kalendarzy adwentowych :) 

Zajrzyjcie koniecznie na moją tablicę Advent calendars na Pinterest - tam znajdziecie jeszcze więcej inspiracji. Przypominam także o konkursie, w którym możecie wygrać kalendarz adwentowy w formie drewnianych spinaczy z numerkami :) 













Źródło: Pinterest

4 komentarze

Adwentowy KONKURS ekspresowy

Do niedawna kalendarz adwentowy kojarzył mi się tylko ze specjalną bombonierką, pełną poukrywanych pod kolejnymi numerkami malutkich wyrobów czekoladopodobnych. I chyba nawet niespecjalnie rozumiałam do czego służy. Myślałam, że kalendarze te są dla dzieci, które w ramach postanowienia adwentowego zdecydowały się nie jeść słodyczy (u mnie w klasie było to co roku najpopularniejsze postanowienie, obok "będę oglądał mniej telewizji" i "będę więcej pomagał rodzicom") - wówczas czekoladka z kalendarza miałaby im osłodzić trud wyrzeczenia :D


Zajrzałam więc do Wikipedii i, no cóż, nie znalazłam tam nic na poparcie mojej teorii niejedzenia w Adwencie słodyczy :) Przy okazji dowiedziałam się też, że Północnej Europie od początku grudnia aż do Wigilii emituje się julkalender w formie programu telewizyjnego.

Wkrótce przedstawię Wam moje ulubione pomysły na kalendarz adwentowy, a na razie odsyłam do nowoczesnych propozycji Marty. Tymczasem możecie wziąć udział w konkursie i zdobyć gotowy kalendarz w formie drewnianych spinaczy ;) Termin jest krótki, ale sami rozumiecie, że przesyłka musi dotrzeć do zwycięzcy w przyszłym tygodniu. 

Oto zasady:
1. Wyraź w komentarzu chęć udziału w konkursie i napisz, jak Ty wykorzystałbyś spinaczowy kalendarz (przypiąć cukierki, czy karteczki z motywacyjnymi cytatami? rozpiąć na sznurku w jednym rzędzie czy ułożyć w kształt gwiazdy?). 
2. Dołącz do czytelników Ola by Design (obserwuj na bloggerze, albo na bloglovin', gdzie się powoooli przenoszę ;)). 
3. Udostępnij na swoim blogu baner konkursowy (poniżej) z linkiem do tego posta. 
4. Jeśli nie masz bloga, możesz zostawić w komentarzu swój adres e-mail. 
5. Zgłoszenia przyjmuję do 21 listopada 2014, do godz. 23:59.  




Powodzenia! 
0 komentarze

Jak blogować? Zoella i Sprinkle of Glitter (2011)

Nie jestem jakimś znawcą blogosfery. Ogólnie od jakiegoś czasu jestem jakby poza światem, nie wiem co się dzieje w polityce, nie wiem co się nosi, ani gdzie należy się pokazywać. 
Ale nie da się nie zauważyć, że blogowanie stało się modne. A wraz z nim pisanie o blogowaniu. Tworzenie całych poradników "Jak założyć bloga?", "Jak zarobić na blogu?", "Jak zwiększyć popularność swojego bloga?". 
Dziś wyszukałam hasło "blogging" na YT i moim oczom ukazał się filmik Zoe i Louise, jakich nie znałam (choć Louise oglądam od jakichś 2 lat, dopiero dzięki niej poznałam Zoe, która bije teraz rekordy popularności). 


Jeśli zapytacie mnie o ulubionego jutubera bez wahania powiem "Louise ze Sprinkle of Glitter". Bo jest przezabawna (to mój ulubiony filmik), bo nie poddała się mimo trudności (Draw my Life), i dzieli się swoim niezwykle zwykłym rodzinnym życiem (przyznajmy, że Baby Glitter jest cute a Matt jest przystojny) i poruszyła ciekawy temat: YouTube Culture (tutaj tłumaczy, czy YT był i czym się stał i jak dziwnie jest wiedzieć, że widzowie stali w kolejce 7 godzin, by móc z nią zamienić parę słów i zrobić selfie). Jestem przekonana, że jeśli jeszcze nie jesteście Sprinklerinos, to wkrótce dołączycie do tej społeczności :D 

Nie ma to jak odejść od tematu :) Oddaję więc już głos Louise i Zoe z przeszłości... 


i wracam pod kołdrę popijać miks soku malinowego i soku z czarnej porzeczki przykryta kołdrą w słonie i licząc na to, że przeziębienie wkrótce minie :)
Pozdrawiam, 
O. 
5 komentarze

Które płytki do łazienki?

Spędziliśmy ostatni weekend pod hasłem "Wybór płytek do łazienki". Z miejsca odrzuciliśmy beżowo-brązową kolorystykę. Poza tym nie mieliśmy większych oczekiwań. Najpierw zajrzeliśmy do świetnie wyposażonego w Tubądziny i Paradyże lokalnego sklepu. Potem przeglądaliśmy jeszcze strony (a ja także cały stos M jak mieszkanie szukając inspiracji :)) i udało nam się wybrać parę kolekcji, które oboje akceptujemy. 
Nasza łazienka ma ok. 5 mkw. a do tego jest długa i wąska, dlatego nie chcę szaleć z kolorami, żeby jej jeszcze bardziej nie przytłoczyć. Poza tym, prędzej czy później (mamy nadzieję) wyprowadzimy się, więc łazienka powinna dać się łatwo dostosować do stylu potencjalnych przyszłych najemców. 

Przedstawiam te kolekcje, które na razie wygrywają w naszym rankingu.

Mojemu mężowi spodobała się w Bartico kolekcja Vodevil (Vives). Mnie w pierwszej chwili zresztą też, ale w końcu doszłam do wniosku, że te wzory wywołują u mnie niepokój, a przecież nie tego chcę od swojej łazienki ;)

Moim typem, jeszcze zanim porządnie zabraliśmy się za płytkowe negocjacje była kolekcja Modul/Purio z Paradyża. Szczególnie podoba mi się czarna płytka z wklęsłymi kółkami :) Jest to kolekcja matowa. 
2 komentarze

O czym najczęściej zapominamy urządzając mieszkanie?

Urządzanie nowego domu czy mieszkania to nerwowy, ale i radosny czas. Uważnie wybieramy odcień podłogi, mierzymy dokładnie każdy kąt, aby zmieścić w kuchni wszystkie wymarzone bajery, godzinami przeglądamy katalogi. Już wyobrażamy sobie spotkania z przyjaciółmi przy wielkim stole, leniwe oglądanie seriali na nowej kanapie i czytanie przed snem w świeżo urządzonej sypialni.

Źródło
Ale warto odsunąć na jakiś czas materiały, faktury i wzory i zadbać o to, aby blasku wnętrza, w którego urządzanie włożyliśmy mnóstwo pracy i serca, nie przyćmił widok niegrzeszących urodą przedmiotów – deski do prasowania (ręka do góry, u kogo deska stoi za szafą), wiadra (gdzieś między prysznicem a pralką) czy drabiny (za zasłoną w salonie). Wydaje się, że wszyscy wiemy, że gdzieś trzeba zmieścić sezonowe ubrania, zapasy jedzenia i kosmetyki. Ale nieraz coś nam umyka i zupełnie burzy porządek w pomieszczeniu.

Dlatego postanowiłam zebrać w jednym miejscu listę rzeczy, które psuły mi widok w domu rodzinnym, poprzednim i obecnym mieszkaniu, a którym nie chcę pozwolić zapanować nad kolejnym ;) Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Jeśli coś sobie przypomnę, będę edytować post :)

2 komentarze

Pin na dziś (18) - stolisko kawowe

Wielka kanapa mogąca przyjąć wielu gości potrzebuje towarzystwa równie pojemnego stolika kawowego. Spójrzcie na ten poniżej:
Pinterest
1 komentarze

Łazienkowe inspiracje

Bacznie przyglądam się wszystkim łazienkom typu "tramwaj zakończony oknem" bo taki kształt ma łazienka, którą wkrótce będę urządzać. Nasze okno niestety jest superwąskie więc światła daje niewiele, ale i tak okno w łazience jest w polskich mieszkaniach taką rzadkością, że nie ma powodu do narzekania ;) 
Przedstawiam łazienkę, która ostatnio wpadła mi w oko. 


2 komentarze

Nasz ślub (oczami Izy)

Tego lata na szczęście się nie opaliłam zbyt mocno :) 

Miała być eustoma, zgodziłam się też na lilie. Oczywiście nie zabrakło gipsówki ;) Gdybym wiedziała, że bukiet będzie tak wyglądał, prawdopodobnie uznałabym, że za dużo się w nim dzieje. Na szczęście zdałam się na intuicję florystki... i zakochałam się w tej delikatnej różnorodności ;)

Długo zastanawialiśmy się jak udekorować kościół. Poprzestać na kwiatach przy ołtarzu, czy zająć się także ławkami? Pomysłów było wiele (niewielkie kwiatki na podłodze, laterenki z kwiatami postawione na ławkach, jeden długi kwiat przymocowany do ławki...). Dopiero dwa tygodnie przed ślubem mieliśmy podjąć ostateczną decyzję. Wówczas pokazano nam te białe klatki i uznaliśmy, że to jest to! Przesądziło to, że po ślubie latarenki można było sprawnie przewieźć na salę. A zresztą na moim Pintereście, do którego link podałam dekoratorom, jest parę podobnych dekoracji ;)


 Uwierzcie mi na słowo - moja dłoń na tym zdjęciu świetnie oddaje mój pesymistyczno-sceptyczny sposób bycia ;)


Tutaj możecie zobaczyć jak latarenki prezentowały się na stole. Zdecydowaliśmy się na okrągły stół Młodych, bo siedzieliśmy przy nim tylko w czwórkę. 

Wszystkie zdjęcia wykonane przez Izę (jej tumblr)
3 komentarze

Nowości Joseph Joseph w FF

Rzadko ostatnio wchodzę na stronę Fabryki Form, ale kiedy już wchodzę...
to patrzę tylko w nowości, bo mam wrażenie, że większość asortymentu znam już na pamięć :)
Tym razem w nowościach moją uwagę zwróciły nowe akcesoria kuchenne marki Joseph Joseph. 
Oto krótki przegląd:

Suszarka do naczyń Connect
Nowy trzyczęściowy model suszarki, który można dość dowolnie przestawiać w zależności od potrzeb i posiadanego miejsca. Skoro jesteśmy już przy myciu... 



Szczotka do mycia naczyń Palm Scrub
Nie jestem przekonana do skuteczności tej szczoteczki, ani do tego czy dozownik do płynu działałby bez zarzutu a podstawka byłaby dość stabilna. No ale zawsze to jakiś nowy pomysł na mycie naczyń ;) 


Otwieracz do puszek Can-do
Miałam już kiedyś otwieracz do puszek, który miał nie szarpać brzegów, przypominał nowoczesny korkociąg, miał niewygodny metalowy uchwyt i wymagał mnóstwa siły. Ten otwieracz  wydaje się dużo bardziej przyjazny dla użytkownika. 


Nóż do ciasta Duo Bake
Fajne połączenie noża i łopatki, do tego osłonka z magnetycznym zamknięciem. Kupiłabym, gdybym tylko więcej piekła i gotowała :) 


Komplet 2 noży Twin Slice
Może nie wydają się na pierwszy rzut oka najlepszymi nożami świata, ale niewątpliwą ich zaletą jest dopasowany pokrowiec. Wreszcie koniec z pakowaniem noża w ściereczkę. 


Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Fabryki Form